Rozwój gospodarczy II RP, a czasy współczesne.

Świeżo po odzyskaniu niepodległości państwo polskie stanęło przed trudnym zadaniem połączenia spustoszonych ekonomicznie i społecznie ziem po zaborach w jeden sprawnie funkcjonujący organizm państwowy. Mimo wielu przeszkód – odmiennych systemów wartości, infrastruktury (różny rozstaw torów kolejowych naprawdę był jednym z najmniejszych problemów) i administracji na terenach pozaborowych, po latach ciężkiej pracy, z chaosu, niczym Fenix z popiołów, wyłoniła się Ona – II Rzeczpospolita. W 1918 roku Polska wkroczyła na ścieżkę błyskawicznego rozwoju, jakiego nikt się nie spodziewał i jaki nie miał swojego precedensu w przeszłości. W powszechnej świadomości do dziś funkcjonuje pamięć o osiągnięciach naukowych i sukcesach polskiej myśli technicznej z okresu międzywojennego, zwłaszcza w obszarze lotnictwa i motoryzacji. Był to wynik tytanicznej pracy niezwykłych i niezwykle zmotywowanych ludzi o ogromnym dorobku (i to mimo funkcjonowania w realiach trwającej od 123 lat niewoli!) i potencjale intelektualnym. To za ich sprawą w Polsce nastąpiła prawdziwa Złota Era. Odrodzone państwo polskie w ekspresowym tempie zaczęło nadrabiać 123 lata zaległości, by po niedługim czasie dogonić, a miejscami nawet prześcignąć, najszybciej rozwijające się kraje świata. Bujny rozkwit praktycznie każdej dziedziny życia jaki wtedy nastąpił w II Rzeczypospolitej – od kultury, sztuki, po naukę, gospodarkę i technikę, brutalnie przerwał dopiero wybuch II Wojny Światowej.

Więcej o tym, jak gospodarczo rozwijała się II Rzeczpospolita możecie przeczytać w tym artykule <link>.

Nas interesuje przede wszystkim, co sprawiło, że tak dynamiczny rozwój, w zasadzie od zera, był możliwy i jak możemy wykorzystać tę wiedzę w naszych czasach i realiach.

Rozwój gospodarczy II RP do dziś jest przedmiotem badań i zaciekłych sporów naukowców. Jednak w najnowszych publikacjach na ten temat daje się łatwo zauważyć następujący trend; historycy zgadzają się co do decydującej roli zaplecza intelektualnego w postaci wykształconej na wyższych uczelniach kadry naukowo-technicznej,  której potencjał został odpowiednio zagospodarowany i wykorzystany do odbudowy oraz szybkiej modernizacji kraju.

Jednocześnie wykorzystanie ludzkiego potencjału na taką skalę i w tak efektywny sposób nie byłoby możliwe bez sprawnie funkcjonującego sektora państwowego, który w sposób racjonalny stymulował cierpiącą na deficyt prywatnego kapitału gospodarkę.

Trudno jednoznacznie wskazać, jakie konkretne nauki, wnioski, czy mechanizmy z okresu II RP możemy zastosować w naszym obecnym życiu gospodarczo-społecznym. To jest pytanie, na które każdy z osobna musi sam sobie odpowiedzieć. Niepodważalny jest fakt, że jak zawsze, wszystko zależy od ludzi oraz ich woli działania.